W pewną sobotnią noc, na Rondzie Powstania Styczniowego we Włocławku miało miejsce niezwykłe zdarzenie. Kierowca pojazdu marki Honda postanowił pokonać rondo w nieprawidłowy sposób – jechał nim pod prąd.
Bezpośrednio po zdarzeniu, mimo potencjalnego zagrożenia jakie z tego wynikało, sytuacja zakończyła się bez konsekwencji dla innych uczestników ruchu. Kierujący Hondą, 38-letni mężczyzna, został jedynie pouczony przez interweniujących na miejscu funkcjonariuszy policji. Można przypuszczać, że w przyszłości będzie on dokładniej sprawdzał drogę wskazaną przez GPS zanim podejmie jakikolwiek manewr na drodze. To kolejny przypadek, kiedy nadmierne zaufanie do nawigacji satelitarnej prowadzi do poważnych błędów na drodze.
O godzinie 21:00 policjanci zauważyli samochód osobowy poruszający się w sposób budzący ich podejrzenia. Mężczyzna kierujący Hondą wybrał niewłaściwy kierunek i wjechał na Rondo Powstania Styczniowego przy restauracji McDonald’s pod prąd. Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali pojazd do kontroli.
38-letni kierowca nie wykazywał żadnych oznak nietrzeźwości. Gdy policjanci zapytali go o powód swojego niebezpiecznego zachowania, odpowiedział, że to nawigacja kierowała go w ten sposób. Informację tę przekazała asp. Renata Wróblewska-Czaplicka z portali Dzień Dobry Włocławek.