Rozwiązanie polegające na łączeniu radarów z sygnalizacją świetlną, które zostało niedawno wprowadzone na ulicach Włocławka, spotyka się z krytyką niektórych kierowców. Mimo to, zdaniem władz miejskich, system ten przynosi oczekiwane rezultaty i nie ma planów jego likwidacji.
Jolanta Wujkowska, pracownik Referatu Inżynierii Ruchu i Transportu Miejskiego Zarządu Dróg i Zieleni we Włocławku, podkreśla że nowe rozwiązanie spełnia swoją funkcję i poprawia bezpieczeństwo na drogach. Chociaż pojawiły się negatywne opinie na temat tego systemu, zdecydowano się na instalację kolejnych radarów.
Po okresie testowego funkcjonowania systemu na takich włocławskich ulicach jak al. Kazimierza Wielkiego (w rejonie skrzyżowania z Leśną), ul. Płockiej (przy osiedlu bloków i Klubie Łęg), ul. Lipnowskiej, Zbiegniewskiej oraz Wroniej (w okolicach LOK), postanowiono rozszerzyć jego działanie. Nowe radary powstaną na ul. Toruńskiej, al. Kazimierza Wielkiego obok pchlego targu oraz na ul. Wyszyńskiego. Będą działały na identycznych zasadach – jeżeli kierowca przekroczy dozwoloną prędkość, zapali się czerwone światło zmuszając go do zatrzymania.
Choć system ten budzi wiele kontrowersji i spotyka się z krytyką ze strony kierowców, którzy twierdzą, że prowadzi on do chaosu na drogach i zwiększa emisję spalin przez częste hamowanie i ruszanie, miasto nie zamierza ustępować. Według urzędników priorytetem jest bezpieczeństwo pieszych, a nie ułatwianie życia kierowcom. Dlatego też stawiają na eliminację zagrożeń wynikających z nadmiernej prędkości.
Uruchomienie nowych radarów planowane jest w najbliższych tygodniach. To oznacza, że kierowcy we Włocławku muszą przygotować się na zmiany i dostosować swoje zachowanie na drodze do nowych rozwiązań.